Podatek od "nadmiernych" zysków z ropy? Bezprecedensowy projekt ustawy

REKLAMA
REKLAMA
Bezprecedensowy projekt ustawy we Francji. Prezydent Emmanuel Macron oświadczył, że kraje europejskie będą musiały zareagować w przypadku "nadmiernych" zysków z ropy naftowej lub zachowań, które określił jako "nieco drapieżne". Francuski przywódca ocenił jednak, że na razie producenci nie podnoszą cen w sposób celowy.
Emmanuel Macron wyraził przekonanie, że na obecnym etapie nigdzie nie ma producentów, którzy podnosiliby ceny "umyślnie" – donosi "Le Monde". Francuski prezydent wypowiadał się po spotkaniu Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Erywaniu, stolicy Armenii.
REKLAMA
REKLAMA
Bezprecedensowy projekt ustawy
We Francji dyskusja na temat podatku od nadmiernych zysków uzyskanych przez producentów ropy pojawiła się w kontekście dochodów uzyskiwanych w trakcie wojny na Bliskim Wschodzie przez koncern TotalEnergies (zysk netto tej firmy w pierwszym kwartale wzrósł o 51 proc.). Bezprecedensowy projekt ustawy idący w tym kierunku złożyła Partia Socjalistyczna.
Lewica i prawica zgodnie za podatkiem
Za opodatkowaniem takich wyjątkowych zysków opowiedziało się także skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe. Liderka ruchu, Marine Le Pen, zastrzegła przy tym, że uważa to za potrzebne, gdyby ograniczenie cen paliw na stacjach benzynowych okazałoby się niewystarczające, biorąc pod uwagę siłę nabywczą obywateli. Skrajna prawica żąda obniżki VAT na paliwa w kontekście ich wysokich cen.
Stanowisko rządu Francji
Rząd Francji, kierowany przez premiera Sebastiena Lecornu, nie przewiduje obniżki VAT ani specjalnego opodatkowania przedsiębiorstw naftowych. Lecornu wezwał TotalEnergies do "hojnego" ograniczenia cen paliwa na stacjach benzynowych, w celu redystrybucji uzyskiwanych nadzwyczajnych zysków.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA


