Czy podatki w Polsce są wysokie i skomplikowane? Ekspertka rozprawia się z mitami [Gość INFOR.PL]
REKLAMA
REKLAMA
„W Polsce nie da się prowadzić firmy, bo podatki są zbyt wysokie i skomplikowane” – takie opinie można usłyszeć od przedsiębiorców bardzo często. Czy rzeczywiście polski system podatkowy jest wyjątkowo nieprzyjazny na tle innych państw Europy? A może część problemów wynika nie tyle z wysokości podatków, ile z rosnącej liczby obowiązków raportowych?
- Polski system podatkowy nie jest wyjątkiem
- Podatki od pracy: Polska na tle Europy
- Pillar 2 ogranicza podatkową konkurencję państw
- KSeF zmienił sposób funkcjonowania firm
- Koniec podwyższania podatków? Państwa stawiają na uszczelnianie
- Problemem nie zawsze jest wysokość podatku. Czasem jest nim papierologia
- Ulgi podatkowe są, ale nie każdy potrafi z nich skorzystać
- Czy administracja skarbowa zmienia podejście?
- Polski system podatkowy czeka kolejna rewolucja
REKLAMA
REKLAMA
O tym w programie Gość INFOR.PL Szymon Glonek rozmawiał z Kingą Baran, partnerką odpowiedzialną za usługi doradztwa podatkowego Forvis Mazars w Polsce.
Polski system podatkowy nie jest wyjątkiem
Zdaniem ekspertki przekonanie, że polski system podatkowy jest wyjątkowo skomplikowany, jest w dużej mierze stereotypem. Problem polega na tym, że podatki na całym świecie stają się coraz bardziej złożone. Polska nie funkcjonuje bowiem w podatkowej próżni – coraz więcej regulacji wynika z rozwiązań europejskich i globalnych.
REKLAMA
Dobrym przykładem jest VAT, którego zasady są w dużej mierze ujednolicone w ramach Unii Europejskiej. Podobnie jest z cenami transferowymi czy rozwiązaniami dotyczącymi podatku u źródła. Coraz większe znaczenie ma również Pillar 2, czyli globalny mechanizm dotyczący minimalnego efektywnego opodatkowania dużych międzynarodowych grup kapitałowych.
– System podatkowy na całym świecie jest coraz bardziej skomplikowany – wskazywała Kinga Baran w rozmowie.
Nie oznacza to jednak, że w Polsce nie ma przestrzeni do zmian. Problemem jest między innymi sposób, w jaki przez lata tworzono przepisy. Ustawa o podatku dochodowym od osób prawnych ma już ponad 30 lat i była wielokrotnie nowelizowana. W efekcie zamiast budować system od podstaw, ustawodawca dokłada kolejne rozwiązania do istniejącej konstrukcji.
To właśnie może być jednym z powodów, dla których przedsiębiorcom trudno odnaleźć się w przepisach.
Podatki od pracy: Polska na tle Europy
Jeżeli jednak spojrzeć na wysokość obciążeń, obraz nie jest już tak jednoznaczny. Kinga Baran zwraca uwagę na tzw. klin podatkowy, czyli obciążenia związane z zatrudnieniem pracownika.
W Europie Środkowo-Wschodniej wynosi on około 37 proc., podczas gdy w Niemczech sięga około 48 proc. Polska nie jest więc krajem o najwyższym opodatkowaniu pracy w Europie.
Jednocześnie koszty pracy mają znaczenie dla atrakcyjności inwestycyjnej kraju. Z drugiej strony Polska może pochwalić się dużym rynkiem wewnętrznym, dostępem do wykwalifikowanych pracowników i strategicznym położeniem. To właśnie te elementy sprawiają, że mimo problemów podatkowych Polska pozostaje interesującym miejscem dla zagranicznego kapitału.
Pillar 2 ogranicza podatkową konkurencję państw
Jednym z ważnych tematów rozmowy był Pillar 2, czyli mechanizm mający ograniczyć możliwość przenoszenia dochodów przez największe międzynarodowe grupy do państw o bardzo niskim poziomie opodatkowania.
W praktyce duże grupy kapitałowe mają coraz mniej możliwości wykorzystywania różnic w stawkach podatkowych pomiędzy państwami. Mechanizm zakłada bowiem minimalny efektywny poziom opodatkowania na poziomie 15 proc.
Dla Polski nie musi to być szczególnie rewolucyjna zmiana. Podstawowa stawka CIT dla większych spółek wynosi 19 proc. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda na Węgrzech, gdzie podstawowa stawka CIT wynosi 9 proc. To właśnie tam Pillar 2 może mieć znacznie większe znaczenie.
Wniosek jest szerszy: państwa mają coraz mniej możliwości konkurowania o inwestorów wyłącznie wysokością podatków.
KSeF zmienił sposób funkcjonowania firm
Kolejnym przełomem w polskim systemie podatkowym jest cyfryzacja. Najbardziej widocznym przykładem jest KSeF, czyli Krajowy System e-Faktur.
Wprowadzenie systemu było ogromnym przedsięwzięciem nie tylko dla księgowych i działów finansowych. W wielu firmach konieczne było zaangażowanie działów sprzedaży, zakupów i IT. Faktura jest bowiem często ostatnim elementem całego procesu gospodarczego.
Początkowo wokół KSeF pojawiało się wiele obaw. Dziś, jak zauważa Kinga Baran, można mówić o dużej uldze, że system działa.
Jednocześnie cyfryzacja podatków oznacza coś jeszcze: administracja skarbowa otrzymuje coraz więcej informacji o działalności przedsiębiorstw praktycznie w czasie rzeczywistym.
To może być korzystne dla podatników. Jeżeli błąd zostanie szybko wykryty, przedsiębiorca może mieć możliwość jego bieżącego skorygowania. Znika również problem sytuacji, w której podatnik przez długi czas nie wie, że popełnił błąd, a odsetki od zaległości rosną.
Z drugiej strony skarbówka otrzymuje ogromny zasób danych, który może wykorzystywać do kontroli.
KSeF jest bowiem tylko jednym z elementów większej cyfrowej układanki. Do tego dochodzą m.in. JPK VAT, raportowanie cen transferowych, CBCR, TPR, a w przyszłości również JPK CIT.
Koniec podwyższania podatków? Państwa stawiają na uszczelnianie
Europejskie państwa potrzebują coraz większych pieniędzy na nowe wydatki – między innymi na obronność, ochronę zdrowia czy transformację energetyczną. Jednocześnie możliwości prostego podnoszenia stawek podatkowych zaczynają się kurczyć.
W przypadku VAT widoczny jest wręcz trend zbliżania się stawek w poszczególnych krajach. Polska ze stawką 23 proc. znajduje się na stosunkowo wysokim poziomie, ale są państwa, w których VAT jest jeszcze wyższy. Przykładem są Węgry z 27-procentową stawką podstawową.
Według ekspertki coraz więcej krajów będzie więc koncentrować się nie tyle na podnoszeniu stawek, ile na uszczelnianiu systemu i zwiększaniu efektywności poboru podatków.
To oznacza również coraz więcej danych i obowiązków raportowych po stronie przedsiębiorców.
I właśnie tutaj kryje się część prawdy w narzekaniach na polskie podatki.
Problemem nie zawsze jest wysokość podatku. Czasem jest nim papierologia
Polska pozostaje atrakcyjna dla zagranicznych inwestorów. Duży rynek zbytu, dostęp do specjalistów, rozwinięty rynek pracy oraz położenie blisko Europy Zachodniej działają na korzyść naszego kraju.
Problemem mogą być jednak szczegółowe i formalne wymagania, z którymi zagraniczne firmy muszą sobie radzić w Polsce.
Dotyczy to szczególnie mniejszych spółek zależnych od zagranicznych central. Nie każda z nich ma w Polsce rozbudowany dział księgowy czy finansowy. Tymczasem kolejne obowiązki raportowe wymagają coraz większych zasobów.
Przykładem jest JPK CIT. W przypadku przedsiębiorstw należących do międzynarodowych grup może pojawić się konieczność dostosowania systemów księgowych do bardzo szczegółowych polskich wymogów, nawet jeśli grupa korzysta ze wspólnego systemu funkcjonującego poza Polską.
Podobne problemy pojawiają się przy raportowaniu cen transferowych. Zagraniczny członek zarządu może być zobowiązany do podpisania deklaracji, ale system wymaga od niego m.in. numeru PESEL.
– My na co dzień nie widzimy tych problemów i nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć tym zagranicznym osobom, dlaczego to tak jest – mówiła Kinga Baran.
Ulgi podatkowe są, ale nie każdy potrafi z nich skorzystać
Polska ma również instrumenty, które mogą zwiększać jej atrakcyjność inwestycyjną. Jednym z nich jest ulga badawczo-rozwojowa.
Problemem pozostaje jednak dostępność tych rozwiązań. Im większa i bardziej uporządkowana firma, tym łatwiej spełnić wymagania formalne. Duże korporacje mają działy podatkowe, odpowiednią dokumentację i korzystają z usług doradców.
Dla małych przedsiębiorstw sytuacja wygląda inaczej.
Baran zwraca uwagę, że rozwiązania technologiczne w mniejszych firmach często tworzą informatycy pracujący na zasadach B2B. Tymczasem konstrukcja ulgi B+R może powodować, że sposób zatrudnienia pracowników staje się jednym z elementów ograniczających możliwość skorzystania z preferencji.
Dochodzi do tego jeszcze jeden problem: obawa przed kontrolą podatkową.
Część przedsiębiorców może wychodzić z założenia, że skoro skorzysta z ulgi, to automatycznie zwróci na siebie uwagę administracji skarbowej. W rezultacie rezygnują z rozwiązania, które formalnie jest dostępne właśnie po to, aby wspierać rozwój przedsiębiorczości i innowacji.
Czy administracja skarbowa zmienia podejście?
Czy polski fiskus nadal powinien być postrzegany przede wszystkim jako instytucja kontrolująca i karząca przedsiębiorców?
Kinga Baran, która zajmuje się podatkami od ponad 25 lat, zauważa wyraźną zmianę.
Jej zdaniem nastąpił „ogromny” przeskok mentalny w podejściu administracji podatkowej. Coraz większe znaczenie ma komunikacja i współpraca z podatnikiem, szczególnie w przypadku większych przedsiębiorstw, dla których funkcjonują specjalne komórki administracji skarbowej.
Cyfryzacja może ten proces dodatkowo przyspieszyć.
Jednocześnie zmienia się charakter pracy doradców podatkowych. W świecie, w którym administracja ma dostęp do coraz większej ilości danych, a sztuczna inteligencja może wspierać analizę informacji i typowanie podmiotów do kontroli, relacja między podatnikiem, doradcą i fiskusem będzie wyglądała inaczej niż jeszcze kilkanaście lat temu.
Polski system podatkowy czeka kolejna rewolucja
Z rozmowy wyłania się obraz, który jest bardziej skomplikowany niż popularne hasło: „w Polsce są za wysokie podatki”.
Problemem nie jest wyłącznie wysokość danin. Równie istotne są stabilność przepisów, liczba obowiązków raportowych, formalności i sposób, w jaki przedsiębiorca musi dokumentować swoją działalność.
Jednocześnie wiele zmian, które dziś kojarzymy z polskim systemem podatkowym, jest częścią szerszego, europejskiego lub globalnego trendu. Cyfryzacja, wymiana danych, ograniczanie optymalizacji podatkowej czy minimalne poziomy opodatkowania nie są wyłącznie polskim pomysłem.
Podatki coraz mniej zależą od samej stawki, a coraz bardziej od danych. Państwo chce wiedzieć więcej, szybciej analizować informacje i skuteczniej pobierać należne daniny.
Czy to oznacza, że przedsiębiorcy będą mieli łatwiej? Niekoniecznie. Ale – jak wynika z rozmowy – może zmienić się sposób, w jaki państwo będzie z nimi współpracować.
O tym, jak polski system podatkowy wypada na tle Europy, co naprawdę zmienia KSeF, czy Pillar 2 ograniczy konkurencję podatkową państw oraz dlaczego zagranicznym firmom tak trudno czasem odnaleźć się w polskich formalnościach, więcej w całej rozmowie z Kingą Baran w programie Gość INFOR.PL.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA

![Obywatel Bielik. Uczymy sztuczną inteligencję rozpoznawać polską kulturę [Gość INFOR.PL]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yLnBsL3AvX2ZpbGVzLzM/5MjIyMDAwL29ieXdhdGVsLWJpZWxpay11Y3p5bXktc3p0dW/N6bmEtaW50ZWxpZ2VuY2plLXJvenBvem5hd2FjLXBvbHNrY/S1rdWx0dXJlLWdvc2MtaW5mb3JwbC0zOTIyMTU0My5qcGcifQ.jpg)
![Branża HoReCa w Polsce pod presją. Restauracje toną w długach, hotele radzą sobie lepiej [GOŚĆ INFOR.PL]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yLnBsL3AvX2ZpbGVzLzM5MjE4/MDAwL2JyYW56YS1ob3JlY2Etdy1wb2xzY2UtcG9kLXByZXNqYS1y/ZXN0YXVyYWNqZS10b25hLXctZGx1Z2FjaC1ob3RlbGUtcmFkemEt/c29iaWUtbGVwaWVqLWdvc2MtaW5mb3JwbC0zOTIxODQyNC5qcGcifQ.jpg)
